wtorek, 17 maja 2011

[Winne Wtorki] Vespral Gran reserva (2005) & Reserva (2006)


Oto i kolejna odsłona Winnych wtorków i tym razem dwa wina, ale od tego samego producenta - Vespral z Hiszpani z okręgu Terra Alta. Wina zaproponował Mariusz prowadzący bloga Uncle Matt in travel.


Wyświetl większą mapę

Bez rozwiniętych wstępów informacje o winach z degustacji:

1. Vespral Gran Reserva 2005


Kraj pochodzenia: Hiszpania

Szczep: Tempranillo i Cabernet Sauvignon

Rocznik: 2005

Zawartość alkoholu: 13%

Cena: 14,99zł (Lidl)

Strona www producenta: nie znaleziono

Typ zamknięcia: korek

Stosunek jakości do ceny: 8/10

2. Vespral Reserva 2006


Kraj pochodzenia: Hiszpania

Szczep: Tempranillo i Granacha

Rocznik: 2006

Zawartość alkoholu: 13%

Cena: 13,99 zł (Lidl)

Strona www producenta: nie znaleziono

Typ zamknięcia: korek

Stosunek jakości do ceny: 7/10

Wrażenia z degustacji

Znów mogę napisać, że jestem mile zaskoczony winem z Lidla. Biorąc pod uwagę jego stosunkowo niską cenę otrzymuje się w zamian całkiem przyzwoite wina. W przypadku degustacji z okazji tych Winnych Wtorków bardziej smakowało mi wino spod znaku gran reserva, ponieważ co mnie zdziwiło było bardziej łagodne od reservy i ma lepszą równowagę pomiędzy kwasowością a gorzkim posmakiem. Na uwagę zasługuje fakt, że mieszanka szczepów w przypadku tych dwóch win jest różna (w obu występuje tempranillo, ale drugi szczep jest inny). Reserva charakteryzuje się nieco bardziej bogatym w taniny posmak.

W przypadku obu win po otwarciu można było wyczuć owocowy zapach, który jednak bardzo szybko ulatniał się z kieliszka i już po 20 minutach był niewyczuwalny, co należy zaliczyć na minus dla win Vespral.
Ogólnie za tę cenę polecam jako wino, którego napić można się po prostu, bez okazji.

A oto opinie pozostałych bloggerów w ramach Winnych Wtorków:

Nasze Wina
Do trzech dych
Sstarwines
Winne przygody
Uncle Matt in travel
Kontretykieta
Jongleur
Czerwone czy białe
Białe nad czerwonym
Viniculture

środa, 4 maja 2011

[Winne Wtorki] Markus Molitor Zeltinger Himmelreich Riesling Kabinett 2009


Z małym jednodniowym poślizgiem publikuję post w ramach Winnych Wtorków. Tym razem wino wybrał Piotrek prowadzący bloga Białe nad czerwonym i jest nim Markus Molitor Zeltinger Himmelreich Riesling Kabinett 2009.

Niestety Winna Pasja nie brała aktywnego udziału w tej odsłonie Winnych Wtorków, ale za to poniżej można znaleźć opinie innych blogerów, którzy wcześniej wspomnianym winem raczyć się mogli ;)

Amarone wine blog
Kontretykieta
Uncle Matt in travel
Jongleur
Czerwone czy białe
Viniculture
Książka i wino
Nasze wina
Sstar wines
Białe nad czerwonym

czwartek, 28 kwietnia 2011

Winnie z Lidla [W3-10]

Zainspirowany postem Mariusza z bloga uncle matt in travel postanowiłem wybrać się do Lidla, aby zobaczyć co za wina można tam nabyć.

Okazało się, że był to wypad jak najbardziej udany zakończony zakupem dwóch smakowitych win białych w bardzo rozsądnej cenie. Tak akurat się złożyło, że oba z krajów gdzie językiem urzędowym jest niemiecki.

1. Golser Exclusiv Spaetlese Cuvee


Kraj pochodzenia: Austria - Burgenland

Szczep: brak danych (blend białych winogron)

Rocznik: brak danych

Zawartość alkoholu: 10%

Cena: 16,99 zł (Lidl)

Strona www producenta: nie znaleziono

Typ zamknięcia: kapsel/zakrętka

Stosunek jakości do ceny: 9/10

2. Rheinhessen Spaetlese 2009


Kraj pochodzenia: Niemcy Hesja Nadreńska

Szczep: brak danych (blend białych winogron)

Rocznik: 2009

Zawartość alkoholu: 9%

Cena: 12,99 zł (Lidl)

Strona www producenta: nie znaleziono

Typ zamknięcia: kapsel/zakrętka

Stosunek jakości do ceny: 10/10


Wrażenia z degustacji

Wprawdzie obydwa wina są blendem bez wyszczególnienia szczepów winogron użytych do ich produkcji to po prostu są smaczne i dostępne w rozsądnej cenie. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że spotkała mnie miła niespodzianka w Lidlu. Przed podaniem schłodzić w lodówce (wystarczy około 1h) a potem cieszyć się zakupem :) Polecam!

wtorek, 19 kwietnia 2011

[Winne Wtorki] Mullygrubber Semilion Chardonnay 2009

Oto i druga odsłona Winnych Wtorków i znów w obroty wzięte zostało wino z Australii. Nie żebyśmy się na Australię uwzięli. Niech będzie to druga szansa na przedstawienie dobrego wina z tego kraju.
Tym razem wino białe i w zupełnie innym przedziale cenowym (moim zdaniem dobrym przedziale czyli do trzech dych). Oto kilka danych o samym winie:

Kraj pochodzenia: Autralia

Szczep: Semilion, Chardonnay (na etykiecie nie można znaleźć informacji ile procent danego szczepu jest w winie; wiadomo tylko, że jest to blend)

Rocznik: 2009

Zawartość alkoholu: 12,5%

Cena: 29 zł (Sklep internetowy Ballantines)

Strona www producenta: nie znaleziono

Typ zamknięcia: kapsel/zakrętka

Stosunek jakości do ceny: 8/10

Wrażenia z degustacji

Ogólnie jak to w przypadku wina białego zalecane jest jego schłodzenie. Moim zdaniem wystarczy godzina w lodówce.

Kolor: Jasny, słomkowy wskazujący na to, że wino będzie wytrawne.
Zapach: Lekko wyczuwalny zapach owoców cytrusowych.
Smak: W winie dominuje kwaśny smak (można wyciągnąć wniosek, że dominuje Chardonnay), jednak pierwsze co wyczuwalne jest po nabraniu wina w usta to lekkie bąbelki, czyli perlistość wina. Wprawdzie na etykiecie producent wspomina o smaku brzoskwiń i melona, ale ja tego smaku nie wyczułem.

Ocena końcowa: Przyzwoite wino za rozsądną cenę, które poleciłbym miłośnikom win wytrawnych. Bardzo dobre na zabicie pragnienia w upalne dni. Tak jak wspominałem wcześniej podawać schłodzone.

Sprawdź jak to samo wino ocenili inni blogerzy biorący udział w Winnych Wtorkach:

Do trzech DYCH
Uncle Matt in travel
Viniculture
Sstarwines
Czerwone czy białe
Winne Przygody
Kontretykieta
Książka i wino
Białe nad czerwonym
O Winie
Amarone

czwartek, 7 kwietnia 2011

Riesling Spaetlese 2007

Po niezbyt udanym Shirazie z poprzedniego posta chciałbym osłodzić (dosłownie i w przenośni) Wam drodzy Czytelnicy gorycz tamtego wina innym w bardzo podobnej cenie. Chodzi tutaj o Riesling Spaetlese 2007 z winnicy Weingut Uwe Spies.


Kraj pochodzenia: Niemcy - Hesja Nadreńska

Szczep: Rielsling

Rocznik: 2007





Strona www producenta: http://www.weingut-spies.de

Cena: ok. 56 zł (Est Est Est Winiarnia, Bielsko-Biała)

Stosunek jakości do ceny: 10/10

Wino zostało przygotowane z winogron z późnego zbioru - Spaetlese, czyli zgodnie z uwagami z postu o klasyfikacji win niemieckich należy do win jakościowych z wyróżnikiem. Z nieukrywaną radością mogę napisać, że w tym przypadku klasyfikacja odpowiada rzeczywistym doznaniom.

Jak wiadomo Niemcy do zbyt ciepłego i bardzo słonecznego kraju nie należą ;) Z tego powodu winogrona w winnicach nie doznają tyle słońca co ich "kuzyni" z południa Europy, co wpływa na mniejszą zawartość cukru w gronach. Jednym z wybiegów jest trzymanie gron na krzewach jak najdłużej, tak aby możliwie zmaksymalizować zawartość cukru w nich samych. Większość znanych mi ludzi, którzy próbowali Rieslinga kojarzyli go z winem o wysokiej kwasowości, które idealnie nadaje się do spritzera w upalne letnie dni. Do niedawna sam do nich należałem, ale w przypadku Rieslinga od Uwe Spies doznałem "nawrócenia" ;) Jak do tej pory nie piłem wina o równie dobrej równowadze pomiędzy słodyczą a kwasowością. Wino pełne jest aromatów owoców, świeżości i jest "długie", za co na prawdę zaczynam doceniać w winach.

Nigdy nie byłem wielkim fanem win białych, ale jeszcze kilka takich win jak Riesling Spaetlese i być może się nawrócę ;)

Serdecznie polecam to wino. Z ciekawostek dodam, że zdobyło srebrny medal w konkursie Premium Select Wine Challenge. Problemem jedynie może być możliwość jego zakupu. Mnie udało się go nabyć w winiarni Est Est Est, Bielsko-Biała ul.Piwowarska 1 (niedaleko Rynku vel Plac ZWM. Jeśli komuś uda się znaleźć je gdzieś jeszcze to liczę na komentarz gdzie to było :)

wtorek, 5 kwietnia 2011

[Winne Wtorki] McGuigan Estate Shiraz 2008

Witam wszystkich,

oto pierwszy wpis w ramach projektu Winne Wtorki, który udało się nam odpalić, a z czego bardzo się cieszę:) Na pierwszy ogień poszedł Shiraz McGuigan Estate z Australii w moim wydaniu jako rocznik 2008. Zastanawiałem się jaką formułę opisywania przyjąć w ramach tego projektu i zdecydowałem się na następujący porządek: informacje ogólne o winie, informacje z etykiety, wrażenia z degustacji oraz ocena końcowa. Siłą całego projektu jest to, że bierze w nim udział silna grupa i pewnie każdy nieco inaczej podejdzie do tematu. Dalego gorąco zachęcam do odwiedzenia pozostałych blogów biorących udział w Winnych Wtorkach. Linki na końcu wiadomości. Śledźcie także Winną Pasję na Tweeterze - tam update'y do nowych postów z innych blogów na bieżąco.

Teraz czas już na moje wrażenia z degustacji McGuigan Estate Shiraz 2008.
Kraj pochodzenia: Autralia

Szczep: Shiraz

Rocznik: 2008

Cena: 53,99 zł (Tesco)

Strona www producenta: http://mcguiganwines.com.au/



Ogólnie o pochodzeniu

Z etykiety wina można dowiedzieć się, że wino produkowane jest przez rodzinę McGuigan, która zamieszkuje południowe tereny Australii. Natomiast strona internetowa podaje, że winogrona do produkcji ich win skupywane są z różnych miejsc w Australii.

Wrażenia z degustacji

Kolor: Bardziej wpadający w brąz, co może prowadzić do wniosku, że wino nie jest aż tak młode.
Zapach: Niestety nic specjalnego wyczuć się nie da oprócz ostrego zapachu drażniącego nozdrza.
Smak: Zupełny brak nuty owocowej. Nie można też wyczuć wanilii, która czasem w winach z tamtych stron ciekawie komponuje się z wytrawnością wina.

Ocena końcowa: Shiraz 2008 od McGuigan Estate nie zachwyca. Brak w nim równowagi pomiędzy owocowym posmakiem a goryczą tanin. Za tę cenę spodziewałem się większej głębi wina, że będzie ono długie, bardziej wyważone. Miałem okazję napić się wina do posiłku, który obejmował stek z wołowiny. Spodziewałem się, że Shiraz uwolni wtedy nowe doznania smakowe. Niestety i tym razem okazał się dosyć "płaski".

A na koniec miła rzecz, Winno-Wtorkowe wpisy na blogach, biorących udział w projekcie (listę będę uzupełniał na bieżąco):

Uncle Matt in travel
Viniculture.pl
Winne Przygody
Kontretykieta
Białe nad czerwonym
Czerwone czy białe
O Winie
SStar Wines

sobota, 2 kwietnia 2011

A może tak Winnie we Wtorek?

Wtorek - jak większość z nas wie następuje zaraz po poniedziałku, który nie jest za bardzo lubiany, bo jest zaraz po weekendzie, albo trzeba szukać treblinek do kombajnu lub wracać do domu na "gazie" prowadząc się po torach tramwajowych za pomocą korby.

W tym świetle wtorek wypada o wiele lepiej, a teraz jest okazja, aby wypadł jeszcze lepiej. Chodzi tutaj mianowicie o ideę Winnych Wtorków zaproponowaną przez Kubę prowadzącego bloga Czerwone czy białe. Projekt Winnych Wtorków w swym założeniu polega na tym, że blogerzy wymienieni nieco niżej w tym poscie w każdy pierwszy i trzeci wtorek miesiąca będą opisywać swoje wrażenia z degustacji tego samego wina. Można więc powiedzieć, że będzie to swoista wirtualna degustacja, w której udział wezmą piszący następujące blogi:

Czerwone czy białe
Winne Przygody
Viniculture.pl
WineZine
Białe nad czerwonym
Uncle Matt in travel
O winie
Książka i wino
Kontretykieta
Winna Pasja

Projekt traktowany jest jako otwarty, więc jeśli prowadzisz bloga o tematyce winnej lub nawet innej a chcesz dołączyć do zabawy to zachęcam do kontaktu z Kubą.
Jeśli natomiast bloga nie prowadzisz, a chcesz wziąć udział dyskusji to sekcja komentarzy stoi dla Ciebie otworem.

Na koniec dwie informacje - każdy wpis związany z Winnymi Wtorkami ma swoją kategorię, będzie także oznaczany tagiem [Winne Wtorki].

Startujemy w ten wtorek (05. kwietnia) z relacją o winie z kraju, gdzie skaczą kangury i wyją psy Dingo ;)

czwartek, 11 listopada 2010

Regiony winiarskie i klasyfikacja win w Niemczech

Czy zadawaliście sobie kiedyś pytanie jakimi przymiotnikami można by określić Niemcy? Dla mnie zawsze są to: pracowity, zorganizowany, dokładny. Często z ust naszych zachodnich sąsiadów można usłyszeć tezę: "Möchtest du es schnell oder gut haben?" co w wolnym tłumaczeniu oznaczałoby, że coś można mieć zrobione szybko albo dobrze.

Tę dla mnie typową mentalność niemiecką widać też w klasyfikacji win z tego kraju. Pochodzi ona z roku 1971 i  wyróżnia dwa podstawowe typu:

  •  Tafelwein, czyli wino stołowe.
  • Qualitätswein, czyli dosłownie wino jakościowe, z pośród których można wyróżnić:
    1. Qualitätswein bestimmter Anbaugebiete - wino pochodzące z jednego z trzynastu regionów winiarskich.
    2. Prädikatswein - wino jakościowe z wyróżnikiem.
O co chodzi z tym wyróżnikiem? Tutaj znów pojawia się porządek, ponieważ wina Prädikatswein klasyfikuje się wg poziomu dojrzałości w następujący sposób:

- Kabinett - wino wytwarzane z nieprzejrzałych gron.
- Spätlese - wino wytwarzane z gron pochodzących z późnego zbioru, po okresie winobrania. Kilka dodatkowych słonecznych dni zazwyczaj ma wpływ na zapach i smak wina.
- Auslese - do produkcji tego rodzaju wina używa się grona w kiściach, które zostały wybrane spośród innych, ponieważ były najbardziej dojrzałe. Robi się to w celu uzyskania wina o głębszym smaku.
- Berenauslese - podobnie jak w przypadku win Auslese, ale tutaj wybiera się nie kiście, ale pojedyncze grona, które są przejrzałe. Dosyć to mozolna praca, dlatego wina tego typu powstają 2-3 razy w dekadzie.
- Trockenberenauslese - wybrane pojedyncze grona są dodatkowo suszone stając się "rodzynkami", a następnie robi się z nich wino. Skutkuje to bardzo głębokim smakiem oraz aromatem.
- Eiswein - grona do produkcji tego wina zbierane są po pierwszych przymrozkach i muszą być co najmniej  tak przejrzałe jak grona do produkcji Berenauslese.

Tak prezentuje się klasyfikacja win niemieckich. W jakich okręgach są produkowane? Tak jak wspomniałem wcześniej jest ich 13. Wprawdzie wszystkich jeszcze nie znam, ale znam te, które warte są poznania na początek. Są to:

  • Hesja Nadreńska
  • Rheingau
  • Mozela
  • Palatynat
Mam nadzieję, że ten post zachęci do zakupów win z Niemczech. Jest w czym wybierać, a w kolejnym postcie opiszę wino właśnie z Niemczech, które ostatnio bardzo mi smakowało.

Jak to mawiają Niemcy: Prost!

Opracowano na podstawie: "Kurs wiedzy o winie" K. Zraly

środa, 3 listopada 2010

Jakie wino smakowało Ci ostatnio?

Piliście ostatnio dobre wino? Dlaczego by nie podzielić się informacją o takim winie z innymi?

W takim właśnie celu stworzyłem arkusz na Google Docs z publicznym dostępem, do którego możecie dopisać wasze propozycje (nieważne czy znacie odpowiedź na nagłówki wszystkich kolumn). Swój pierwszy wpis dodałem i ja :)

W zależności od tego ile wpisów do pliku będzie się pojawiać będę robił cykliczne podsumowania.

Link do pliku: https://spreadsheets.google.com/ccc?key=0ApX7SJpYmwPudE1TZ0U3VkJyZE52eDJFSS15SEVZd3c&hl=en

Propozycje modyfikacji samej formuły pliku także będą mile widziane :)

Mała aktualizacja postu:
Dla wygody można użyć formularza

Powrót z blogowego niebytu...

Witajcie!

Ostatnimi czasy bardzo, ale to bardzo (nawet bardziej niż wspominam o tym w poprzednim postcie z kwietnia !) zaniedbałem bloga, na szczęście nie pasję do wina. Nieśmiało chcę wrócić z tym postem i podjąć zobowiązania ze wspominanego wcześniej kwietniowego posta.

Jakiś czas temu zaświtała mi myśl, aby również poprosić Was drodzy czytelnicy o pomysły na tematy na blogu oraz dotyczące samego bloga. Może jest jakiś temat lub pomysł, nad którym ostatnio zastanawialiście się i chcecie się nim podzielić? Sekcja komentarzy jest dla Was :) Można również pisać na maila pomysly@winnapasja.pl

Dzięki!

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Czas na zmian kilka...

Witajcie drodzy czytelnicy mojego bloga!

Przyznaję, że ostatnio zaniedbałem swojego bloga o czym świadczy fakt, że poprzedni wpis pochodzi jeszcze z poprzedniego roku. Nie znaczy to jednak, że w ogóle odstąpiłem od swych winnych zainteresowań. Wręcz przeciwnie cały ten czas zwiększałem swoją wiedzę teoretyczną jak i praktyczną ;)
Doszedłem też do wniosku, że formuła bloga wymaga nieco uporządkowania. Przede wszystkim chcę podchodzić do pisania bloga bardziej systematycznie, ale ponieważ niestety nie mogę w całości poświęcić swojego czasu swojej pasji postanowiłem publikować jednego posta co tydzień. Jeśli więc mój zamiar się uda powinno przypaść 4 posty na miesiąc i nie chcę, aby posty były tej samej treści. Z tego powodu posty zostaną podzielone na 4 kategorie:

1. Wino za trzy dychy [W3-10] Tytuł może być nieco mylący, ale chodzi o przedstawianie win wartych zakupu, a które można znaleźć w sklepach w rozsądnej cenie do 30 PLN.

2. Pan Ostki jest ciekaw [Pan Ostki], czyli ciekawOstki ze świata win. Prezentować te ciekawostki będzie stworzony przez zabawę słowami Pan Ostki ;)

3. Felieton - wprawdzie nie jestem specem od tego rodzaju publicystyki, ale obiecuję postępy.

4. Regiony winiarskie - pomysł wprawdzie już nieśmiało zaczęty, który chciałbym rozwinąć.

Mam nadzieję, że pomysły przypadną Wam do gustu. Pierwszy post wg nowego pomysłu planuję na przyszły tydzień.
Tymczasem wesołych ostatnich świątecznych chwil.

wtorek, 22 grudnia 2009

Wesołych Świąt!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałem złożyć Ci drogi gościu najserdeczniejsze życzenia radości, spokoju, rodzinnej atmosfery i aby wino złagodziło choć troszkę ciężar wszystkich świątecznych smakołyków :)

Jakie wino na kolację wigilijną?

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia a więc i wkrótce zasiądziemy przy wigilijnym stole, na którym tradycyjnie pojawi się karp lub inna ryba. Jeśli ktoś nie znalazł jeszcze ulubionego wina to pozwolę sobie polecić kilka.

Moim zdaniem należy w tym wypadku trzymać się tradycyjnego podziału, który do ryb zaleca wino białe. Wina, które sprawdziły się w moim przypadku to:

- Tokaj Furmint lub Samorodnij
- Riesling (Niemcy) [to wino będzie w tym roku u mnie na Wigilii ;)]
- Riesling (Francja, Alzacja)
- Wino z okręgu Mozeli (Niemcy)
- Muscadet (Francja, dolina Loary)

Zdaje sobie sprawę, że lista jest dosyć krótka, ale mogę za to obiecać, że z roku na rok będę ją poszerzać :)

sobota, 28 listopada 2009

Książka o winie Kevina Zraly

Przeglądając stronę internetową Magazynu Wino natrafiłem na informację, że kolejnego wydania doczekała się książka "Kurs wiedzy o winie" Kevina Zraly.

Podszedłem do tej informacji bardzo entuzjastycznie, ponieważ uważam, że wiedzy nigdy nie za wiele i zamówiłem tę książkę. Jak tylko dotrze i będę miał okazję ją przejrzeć i sam przekonać się jakie treści przekazuje to podzielę się mymi spostrzeżeniami w jednym z kolejnych postów.

Jeśli natomiast drogi Gościu Winnej pasji jesteś zainteresowany zamówieniem tej książki to podaję linka do adresu, gdzie można to zrobić: http://www.akademia-wina.pl

Pozdrawiam i na zdrowie ;)

Kilka słów o Beaujolais


Koniec listopada to czas kiedy w supermarketach pojawia się Beaujolais Nouveau, co jest następstwem święta młodego wina w okręgu Beaujolais, które zawsze odbywa się w trzeci czwartek listopada.

Można powiedzieć, że nie jestem wielkim fanem Beaujolais Nouveau, ale ze względu na dosyć krótki staż w odkrywaniu win postanowiłem i w tym roku sprawdzić jak smakuje młode wino z Beaujolais. Spodziewałem się jakieś różnicy wynikającej z pogody jakiej doświadczyły grona, z których powstało wino, ale niestety wyczuwam tylko lekką poprawę w odniesieniu do wina z roku wcześniejszego.

Pisząc tego posta patrzę na kieliszek z Beaujolais i pociągając łyk wina czuję lekkie bąbelki tak charakterystyczne dla młodego trunku z winogron. Nie ma co się rozpisywać o głębi smaku, bo nie o to w tak młodym winie chodzi, ale za szacownym blogerem z Białe nad czerwonym muszę dodać, że całkiem nieźle uderza do głowy;)

Podsumowując w tym roku Beaujolais mnie nie powaliło, ale przecież jestem młodym odkrywcą wina i w przyszłym roku znów spróbuję :)

Z tym tematem łączy się post archiwalny. Sprawdź jeśli masz ochotę czym różni się primeur od nouveau.


niedziela, 22 listopada 2009

Królewski i delikatny Burgund


We wcześniejszych postach dużo czasu i miejsca poświęciłem winom z poza Francji (no może oprócz jednego posta o Bordeaux - taki wyjątek, który potwierdza regułę ;) ).

Dziś pora wrócić do ojczyzny win oraz do wina, którego czasy świetności zaczęły się za Karola Wielkiego. Mowa tutaj o Burgundzie, które powstaje ze szczepu pinot noir. Wino z Burgundii przez wiele lat było ulubionym winem królów francuskich, stąd zyskało sobie miano królewskiego. Dziś wydaje się przegrało walkę o pierwszeństwo z winami z Bordeaux, ale sława ciągle pozostaje nieprzyćmiona.

Burgundię jako krainę winiarską charakteryzuje podział na liczne okręgi, z których pochodzą wspaniałe wina klas grand cru. Najsłynniejszy okręg to Cote d'Or. Moje wino niestety nie było grand cru, ale za to bardzo mile mnie zaskoczyło. Bardzo często mijałem butelki Burgundów na półkach sklepowych, ale wybór padał wtedy na wina bordoskie lub chilijskie. Zawsze obiecywałem sobie, że na wino z Burgundii można jeszcze poczekać aż zdarzy się jakaś miła okazja do świętowania. No i zdarzyła się. Wziąłem wreszcie z półki wino Hautes-Cote-de-Beaume a następnie pośpieszyłem przygotować małą imprezkę dla znajomych. Przed pierwszym łykiem spodziewałem się wina bogatego w garbniki (skoro wino z Bordeaux wygrało z tym z Burgundii), ale zaraz z pierwszą dawką wina okazało się jak bardzo się myliłem. W książkach o winie można wyczytać, że posiada ono "łagodną strukturę smaku". Było to dla mnie dużym zaskoczeniem, że wino z czerwonego szczepu może być tak łagodne i jedwabiste w smaku a zarazem z głębią owocowych aromatów.

Lubię takie nowe odkrycia w świecie win. Chyba dlatego mam wrażenie, że moja pasja do win dostarczy mi jeszcze wiele takich momentów. Pozdrawiam również Maćka, który w swoich zasobach przechowuje 18 letniego Burgunda - mój miał tylko 3 latka :)

sobota, 31 października 2009

Winne zakupy z Listonic

Przeglądając informacje w netcie znalazłem link do ciekawej stronki, która pozwala na tworzenie list zakupów. Następnie do tych list można mieć dostęp przez telefon komórkowy lub inne urządzenie przenośne. Ta strona to listonic.pl

Od razu pomyślałem, że bardzo przydatne może być to do tworzenia list zakupów wina :) Jeśli wziąć pod uwagę, że niektóre listy zakupów mogą być publiczne to wkrótce mam nadzieję, że opublikuję pierwszą listę zakupów wina od "Winnej Pasji" na listonic.pl
Link do mojego profilu na listonic zamieściłem po prawej stronie zaraz po winnych wiadomościach z Twittera.

Aha ważna informacja: pomysł listonic.pl zrodził się w głowach polskich studentów. Brawa za pomysł i realizację.

wtorek, 20 października 2009

A więc wina z Bordeaux mają warstwy ;)


Ostatnio udało mi się dokonać bardzo miłego odkrycia związanego z winami z mojego ulubionego okręgu winiarskiego z Bordeaux. Zawsze wprawdzie wiedziałem, ze wytwarza się tam wina ze szczepów winogron, które dają potem wina białe, ale jakoś w swym zaślepieniu i umiłowaniu merlota i cabernet sauvignon nigdy nie sięgnąłem po wino białe z Bordeaux.

Pewnego razu jednak dostałem butelkę białego wina z Bordeaux i postanowiłem otworzyć ją w najlepszych z możliwych okoliczności a mianowicie podczas spotkania z dobrymi znajomymi:)

Pierwsze zderzenie z białym winem z Bordeaux przywodzi teraz na myśl bardzo łagodny, owocowy i trochę ożywczy smak. Bardziej technicznie podchodząc do sprawy i biorąc butelkę pod lupę można wyczytać, że wino, które skrywała powstało z mieszanki szczepów Semillion, Sauvignon Blanc oraz Muscadelle.
Wprawdzie nigdy wcześniej o tym nie wspominałem na blogu, ale szczepy semillion i sauvignon blanc są podstawą do wytwarzania wina z okręgu Sauternes w Bordeaux. Oczywiście w tym wypadku zbiory tych winogron wykonuje się dopiero wtedy, gdy grona pokryją się szlachetną pleśnią, co daje wyjątkowy smak tego słodkiego wina.
Muscadelle znany także jako muscadet daje winna lekkie o lekko słonawym smaku, które bardzo często serwowane są do ryb.
Mieszanka tej trójki dała ciekawe wino, które mogę szczerze polecić szczególnie tym, którzy wolą coś lżejszego.

No i jeszcze jedna sprawa, o której czasami warto wspomnieć" butelka wina posiada oznaczenie apelacji.

niedziela, 4 października 2009

Węgierskie Bordeux z Teleki-Villany


Odkąd pamiętam wino z Węgier kojarzyło mi się wyłącznie z Tokajem, który w rzeczy samej może być wizytówką kraju nad Dunajem. Szczególnie mile wspominam Tokaja Aszu. Jednakże nie tylko Tokajem Węgry słynną.

Pewnego razu podczas swojej wizyty natrafiłem na wino z winnicy Teleki-Villany, która oferuje szczepy bardzo bordoskie a mianowicie merlot i cabernet sauvignon. Po spróbowaniu tego wina muszę przyznać, że tym dwóm szczepom bardzo dobrze na Węgrzech. Dają wina pełne, mocne o bardzo owocowym smaku. Idealnie pasują do ciężkiego, tłustego posiłku, ale także kieliszek merlota dobry jest na coraz dłuższe jesienne wieczory, których doświadczamy. Można by rzec, że na długie jesienne wieczory pomogą jakieś leki lub Teleki ;)

wtorek, 29 września 2009

Malbec z indiańską nutką, czyli o "ukrytej ziemistości" słów parę



Dziś trochę słów o winie z Argentyny, które zakupiłem w niemieckiej sieci handlowej. Ot taki żart natury ;)
Wino nosi nazwę Cruz del Indio, co można by przetłumaczyć jako Krzyż Indian - stąd indiańska nuta wspomniana w tytule posta. Wino powstało ze szczepu Malbec i tym razem chciałem napisać coś więcej o samym szczepie winogron zanim powiem coś o Cruz del Indio.

Malbec do niedawna kojarzył mi się ze szczepem argentyńskim, ale jak niedawno było mi dane się dowiedzieć ma on swoje korzenie we Francji, którą można chyba nazwać matką wszystkich win. Na południe od Bordeaux znajduje się miasto Cahors gdzie uprawia się szczep winogron zwany Cot. Powstaje z niego bardzo ciemne, oleiste wino. Ten sam szczep przeniesiony do Argentyny do regionu Mendoza, nazwany tam Malbec, dał bardzo duże, soczyste grona. Wpłynęło to na odmianę smaku wina, które nie jest już tak ciężkie i oleiste jak wina z Cahors. Być może to wpłynęło na wielką popularność win z Argentyny.

Dane mi było pić wina powstałe ze szczepu malbec z różnych winnic, ale Cruz del Indio wyróżnia się mocnym, nacechowanym garbnikiem smakiem, który mój kolega Maciek określił mianem "ukrytej ziemistości". Chyba w tej butelce było więcej ducha szczepu cot niż w innych, dlatego polecam je wszystkim, którzy wolą wina mocniejsze i długie. Zdrówko!